
Odwołany lot to dla pasażera nie tylko stres i konieczność zmiany planów, ale również pytanie o realny zakres przysługującego zwrotu zapłaconej za bilet ceny. W praktyce problematyczne było zagadnienie czy linia lotnicza powinna oddać całą kwotę za bilet zapłaconą przez pasażera, czy tylko tę część, którą sama otrzymała – bez prowizji pobranej przez pośrednika (np. biuro podróży lub portal rezerwacyjny). Odpowiedź na to pytanie przyniósł wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 stycznia 2026 r. w sprawie C-45/24.
Sprawa dotyczyła biletów lotniczych zakupionych przez pasażerów za pośrednictwem portalu Opodo na trasę Wiedeń–Lima. Łączna cena zapłacona przez pasażerów wyniosła 2053,48 euro, z czego 1958,34 euro stanowiła cena biletów, która trafiła bezpośrednio do przewoźnika – holenderskich linii KLM, a pozostałe 95,14 euro stanowiło prowizję pośrednika Opodo. W związku z odwołaniem lotu KLM dokonał zwrotu jedynie części ceny, pomijając prowizję pobraną przez Opodo.
Pasażerowie stali jednak na stanowisku, że należny jest im zwrot pełnej kwoty zapłaconej za bilety — łącznie z prowizją 95,14 euro pobraną przez Opodo. Twierdzili, że skoro zapłacili tę kwotę przy zakupie, zwrot powinien obejmować całość zapłaconych przez nich środków. KLM jako przewoźnik współpracował z pośrednikiem Opodo, odnosił korzyści z tego pośrednictwa i był świadomy, że pośrednik pobiera od pasażerów prowizje za sprzedaż biletów.
Przewoźnik odmawiał jednak zwrotu pełnej kwoty argumentując, że nie wiedział o prowizji pobieranej przez Opodo od pasażerów, a tym bardziej nie znał jej wysokości. Co prawda współpraca między obiema firmami trwała już od co najmniej dziesięciu lat, a w momencie zakupu biletów obowiązywała umowa „Global Incentive”, która przewidywała premie dla Opodo uzależnione od liczby sprzedanych biletów. Niemniej jednak ani ta umowa, ani umowy IATA nie regulowały kwestii, czy i w jakiej wysokości Opodo może pobierać prowizję bezpośrednio od pasażerów.
Sprawa trafiła do austriackich sądów, a ostatecznie dotarła przed TSUE. Spór sprowadzał się do fundamentalnego pytania: czy prowizja pośrednika stanowi element „ceny biletu” w rozumieniu prawa unijnego, dokładnie Rozporządzenia 261/2004, a w konsekwencji – czy podlega zwrotowi na podstawie przepisów o prawach pasażerów lotniczych.
W dniu 15 stycznia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-45/24 (Verein für Konsumenteninformation przeciwko Koninklijke Luchtvaart Maatschappij NV), w którym jednoznacznie przesądził, że w przypadku odwołania lotu przewoźnik lotniczy jest zobowiązany do zwrotu pełnej ceny biletu, w tym także prowizji pobranej przez pośrednika.
Trybunał udzielił tym samym jednoznacznej odpowiedzi: prowizja pośrednika stanowi integralną część ceny biletu lotniczego w rozumieniu Rozporządzenia 261/2004. W konsekwencji przewoźnik jest zobowiązany do zwrotu całej kwoty zapłaconej przez pasażera, w tym różnicy między ceną uiszczoną przez klienta a kwotą otrzymaną przez linię lotniczą, która to różnica odpowiada prowizji pobranej przez podmiot działający w charakterze pośrednika.
W uzasadnieniu zapadłego wyroku TSUE podkreślił, że pojęcie „ceny biletu” należy rozumieć jako całkowity koszt poniesiony przez pasażera, a jeżeli skorzystanie z pośrednika było warunkiem nabycia biletu, to pobrana prowizja stanowi element tej ceny. Zakup biletu za pośrednictwem pośrednika stanowi jedną, niepodzielną transakcję gospodarczą. Pasażer nie może uniknąć zapłaty prowizji przy zakupie biletu — jest więc ona nieodłącznym elementem transakcji. Fakt, że linia lotnicza nie znała dokładnej wysokości prowizji, nie zwalnia jej z obowiązku zwrotu pełnej ceny. Przewoźnik, dopuszczając pośrednika do sprzedaży biletów we własnym imieniu i na swój rachunek, akceptuje ryzyko związane z takim modelem dystrybucji.
TSUE przyjął tym samym szerokie podejście do odpowiedzialności przewoźnika. Wskazał, że jeżeli linia lotnicza akceptuje sprzedaż biletów przez pośredników działających w jej imieniu, to należy uznać, że zna – lub powinna znać – stosowane przez nich praktyki handlowe, w tym pobieranie prowizji.
W konsekwencji:
Takie rozstrzygnięcie eliminuje ryzyko przerzucania odpowiedzialności między podmiotami i zmuszania konsumenta do dochodzenia roszczeń od kilku różnych podmiotów.
Wyrok ma bardzo istotne znaczenie praktyczne. W realiach rynku lotniczego znaczna część biletów sprzedawana jest za pośrednictwem platform rezerwacyjnych i biur podróży. Dotychczas pasażerowie często otrzymywali zwroty pomniejszone o opłaty agencyjne, co w praktyce oznaczało częściową utratę środków.
Po omawianym wyroku TSUE dochodzenie roszczeń staje się prostsze i bardziej efektywne – pasażer może żądać zwrotu całej kwoty faktycznie zapłaconej a przewoźnik nie może uchylać się od odpowiedzialności, powołując się na pośrednika.
Orzeczenie to wpisuje się w utrwaloną linię orzeczniczą TSUE, która konsekwentnie wzmacnia ochronę pasażerów lotniczych i interpretuje przepisy Rozporządzenia nr 261/2004 w sposób zapewniający ich skuteczność.
Wyrok TSUE dotyczy konkretnie branży lotniczej i interpretacji Rozporządzenia 261/2004 o prawach pasażerów. Choć sprawa dotyczyła transportu lotniczego, jej znaczenie może jednak wykraczać poza tę branżę. W uzasadnieniu pojawia się bowiem szersza refleksja: czy w sytuacji, gdy sprzedaż odbywa się przez pośredników, całkowity koszt ponoszony przez konsumenta powinien być zawsze traktowany jako cena świadczenia. Może to mieć wpływ m.in. na e-commerce (platformy sprzedażowe), usługi turystyczne czy systemy rezerwacyjne. Nie można wykluczyć, że analogiczna argumentacja będzie w przyszłości stosowana także w innych sprawach dotyczących zwrotów świadczeń.
Wyrok w sprawie C-45/24 znacząco upraszcza sytuację pasażerów i jednocześnie zwiększa odpowiedzialność przewoźników. Potwierdza on, że przewoźnik lotniczy ponosi odpowiedzialność za pełną cenę biletu, niezależnie od struktury rozliczeń z podmiotami pośredniczącymi.
Z perspektywy praktyki oznacza to przede wszystkim możliwość skutecznego dochodzenia zwrotu pełnej kwoty biletu, ograniczenie sporów dotyczących zakresu odpowiedzialności między przewoźnikiem a pośrednikiem oraz konieczność dostosowania praktyk rynkowych przez linie lotnicze.
Dla konsumentów to jasny sygnał: zwrot za odwołany lot powinien obejmować wszystko, co zapłacili – bez wyjątków i bez ukrytych potrąceń.
