Aktualności

/ Odsetki po unieważnieniu kredytu frankowego – dlaczego konkretna kwota żądania ma znaczenie? Wyrok TSUE z dnia 11 czerwca 2026 r. w sprawie C-903/24

Odsetki po unieważnieniu kredytu frankowego – dlaczego konkretna kwota żądania ma znaczenie? Wyrok TSUE z dnia 11 czerwca 2026 r. w sprawie C-903/24
2026-07-02

Unieważnienie umowy kredytu frankowego to dla wielu kredytobiorców najważniejszy cel procesu z bankiem. W praktyce jednak równie istotne okazuje się to, od kiedy bank powinien zapłacić kredytobiorcy odsetki ustawowe za opóźnienie. Przy procesach trwających kilka lat odsetki nie są dodatkiem o marginalnym znaczeniu, lecz realną częścią dochodzonego roszczenia. Nierzadko mogą stanowić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych. To właśnie kwestii naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie dotyczy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 11 czerwca 2026 r. wydany w sprawie C-903/24, Zmarka.

Czego dotyczyła sprawa C-903/24?

Sprawa, która trafiła do TSUE, dotyczyła kredytu hipotecznego powiązanego z frankiem szwajcarskim. Kredytobiorcy zakwestionowali ważność umowy, powołując się na zawarte w niej nieuczciwe warunki umowne. Skierowali do banku reklamację, w której zażądali zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej — ich zdaniem — umowy. Problem polegał jednak na tym, że w tym pierwszym piśmie nie wskazali konkretnej kwoty, której zwrotu się domagają.

Dopiero później, w pozwie, żądanie zostało sprecyzowane kwotowo. Powstało więc pytanie: od kiedy bank powinien płacić odsetki za opóźnienie? Czy już od daty wynikającej z wcześniejszej reklamacji, w której kredytobiorcy ogólnie zakwestionowali umowę i zażądali zwrotu świadczeń? Czy dopiero od chwili, w której bank otrzymał pismo wskazujące konkretną kwotę roszczenia?

W wielu sprawach frankowych kredytobiorcy przed wniesieniem pozwu wysyłali do banków reklamacje lub wezwania, które nie zawsze zawierały dokładne wyliczenie roszczenia. Czasem pisma te ograniczały się do stwierdzenia, że umowa jest nieważna, a bank powinien zwrócić wszystkie świadczenia pobrane od konsumenta.

Dlaczego odsetki są tak istotne?

W sprawach frankowych spór o odsetki często jest sporem o bardzo konkretne pieniądze. Odsetki ustawowe za opóźnienie należą się wierzycielowi wtedy, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego. W przypadku nieważnej umowy kredytu frankowego kredytobiorca dochodzi od banku zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy, przede wszystkim rat kapitałowo-odsetkowych oraz innych kosztów okołokredytowych, jeżeli zostały pobrane na podstawie tej umowy.

Jeżeli bank nie zwraca tych kwot dobrowolnie, kredytobiorca może żądać nie tylko należności głównej, ale również odsetek za czas opóźnienia. Przy wieloletnim procesie różnica pomiędzy naliczaniem odsetek od daty reklamacji, od daty doręczenia pozwu albo od jeszcze późniejszej daty może być bardzo duża.

Dlatego tak ważne jest ustalenie, kiedy bank rzeczywiście popada w opóźnienie. Samo przekonanie konsumenta, że umowa jest nieważna, nie wystarcza. Z punktu widzenia prawa cywilnego istotne jest to, czy dłużnik został skutecznie wezwany do spełnienia konkretnego świadczenia. Dopiero wtedy można zasadnie twierdzić, że wie, czego się od niego żąda, a mimo to nie płaci.

Co powiedział TSUE?

TSUE uznał, że dyrektywa 93/13/EWG, dotycząca nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, nie reguluje szczegółowo wszystkich skutków nieważności umowy zawartej z konsumentem. Skutki te są w dużej mierze określane przez prawo krajowe. Państwa członkowskie muszą jednak stosować swoje przepisy w taki sposób, aby nie czynić wykonywania praw konsumenta praktycznie niemożliwym ani nadmiernie utrudnionym.

Trybunał ocenił, że wymóg wskazania przez konsumenta konkretnej kwoty żądania nie jest nadmiernym utrudnieniem. Konsument, który spłacał kredyt, co do zasady może ustalić wysokość świadczeń spełnionych na rzecz banku. Może skorzystać z historii rachunku, harmonogramów spłat, potwierdzeń przelewów albo zaświadczenia uzyskanego z banku. Nie jest to więc warunek, który pozbawia konsumenta realnej ochrony.

Z drugiej strony bank jako adresat wezwania powinien wiedzieć, jakiej kwoty żąda kredytobiorca. Dopiero wtedy może ocenić zasadność żądania, podjąć decyzję, czy spełnić świadczenie, ewentualnie zweryfikować wyliczenia lub przedstawić własne stanowisko. Ogólne żądanie „zwrotu wszystkich świadczeń” nie daje takiej jasności, zwłaszcza jeżeli pomiędzy stronami może istnieć spór co do tego, jakie kwoty zostały zapłacone, co obejmuje roszczenie i czy uwzględnia ono również świadczenia dodatkowe.

W konsekwencji TSUE stwierdził, że prawo unijne nie sprzeciwia się takiej wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot podlegających zwrotowi po unieważnieniu umowy kredytu mogą być należne dopiero od dnia doręczenia bankowi dokumentu pozasądowego lub procesowego wskazującego konkretną kwotę objętą żądaniem zwrotu.

To nie jest wyrok odbierający Frankowiczom odsetki

Wyrok C-903/24 może być przedstawiany jako korzystny dla banków, ponieważ ogranicza możliwość naliczania odsetek od daty ogólnej reklamacji, która nie zawierała konkretnej kwoty. Trzeba jednak zachować właściwe proporcje. TSUE nie stwierdził, że konsumentowi odsetki się nie należą. Nie uznał też, że bank może przez lata korzystać z pieniędzy konsumenta bez żadnych konsekwencji.

Trybunał powiedział coś bardziej precyzyjnego: jeżeli konsument chce żądać odsetek za opóźnienie, powinien wcześniej postawić bank w sytuacji, w której bank wie, jaką kwotę ma zapłacić. Nie wystarczy samo zakwestionowanie umowy. Nie wystarczy też ogólne wezwanie do rozliczenia. Potrzebne jest skonkretyzowane żądanie zapłaty.

To rozróżnienie ma duże znaczenie. Wyrok nie podważa ochrony konsumentów przed nieuczciwymi warunkami umownymi. Nie zmienia zasad oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych. Nie przesądza też, że banki w sprawach frankowych nie ponoszą odpowiedzialności finansowej za opóźnienie. Wskazuje natomiast, że prawo do odsetek jest związane z prawidłowym sformułowaniem żądania.

Przy ocenie pełnych skutków finansowych wygranej z bankiem warto pamiętać, że odrębnym zagadnieniem jest także unieważnienie kredytu frankowego a podatek. Konsekwencje rozliczeń z bankiem powinny być analizowane całościowo, z uwzględnieniem indywidualnej sytuacji kredytobiorcy.

Dlaczego konkretna kwota jest tak ważna?

W praktyce spraw frankowych spotyka się różne sposoby formułowania reklamacji i wezwań do zapłaty. Niektóre pisma są bardzo szczegółowe i zawierają dokładne wyliczenie roszczenia, podział na raty, prowizje, składki ubezpieczeniowe, opłaty okołokredytowe oraz wskazanie terminu zapłaty. Inne mają charakter bardziej ogólny i ograniczają się do zakwestionowania ważności umowy oraz wezwania banku do zwrotu świadczeń.

Po wyroku TSUE z 11 czerwca 2026 r. bezpieczniejsze i zdecydowanie korzystniejsze dla konsumentów jest pierwsze rozwiązanie. Wezwanie do zapłaty powinno wskazywać konkretną kwotę, której konsument żąda od banku. Dobrze, aby określało również, z czego ta kwota wynika, za jaki okres została wyliczona oraz w jakim terminie bank ma ją zapłacić. Im bardziej precyzyjne wezwanie, tym mniejsze pole do sporu o datę początkową naliczania odsetek.

Nie oznacza to oczywiście, że wezwanie musi przypominać opinię biegłego. Chodzi jednak o to, aby bank nie musiał domyślać się, jaką kwotę ma zwrócić. Jeżeli konsument żąda 250 000 zł, powinno to z pisma jasno wynikać. Jeżeli żąda także dalszych kwot, na przykład zapłaconych po sporządzeniu pierwotnego wyliczenia, również powinien je wyraźnie oznaczyć.

Znaczenie dla spraw już toczących się w sądzie

Wyrok C-903/24 będzie miał szczególne znaczenie w sprawach, w których kredytobiorca przed procesem wysłał do banku ogólną reklamację, a konkretną kwotę wskazał dopiero w pozwie. W takich sytuacjach banki mogą podnosić, że odsetki powinny być liczone dopiero od doręczenia odpisu pozwu, a nie od wcześniejszego pisma przedsądowego.

Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy. Znaczenie będzie miała treść reklamacji, treść wezwania do zapłaty, data doręczenia tych pism bankowi, sposób sformułowania pozwu, ewentualne rozszerzenia powództwa oraz to, czy w toku procesu kredytobiorca doprecyzowywał lub zmieniał swoje żądanie. Nie można więc automatycznie przyjmować, że w każdej sprawie odsetki należą się dopiero od pozwu. Jeżeli wcześniejsze wezwanie zawierało konkretną kwotę, może stanowić podstawę do naliczania odsetek od wcześniejszej daty.

Istotne jest również to, że w wielu sprawach frankowych roszczenie konsumenta zmienia się w czasie. Kredytobiorca może spłacać raty jeszcze po złożeniu reklamacji albo nawet po wniesieniu pozwu, jeżeli nie uzyskał zabezpieczenia. Wówczas co do nowych kwot konieczne może być ich odrębne objęcie żądaniem, na przykład przez rozszerzenie powództwa. Dla każdej dodatkowej kwoty znaczenie może mieć data, w której bank został wezwany do jej zwrotu.

Podsumowanie

Najważniejszy wniosek z wyroku TSUE jest prosty: w sprawach frankowych precyzja ma znaczenie finansowe. Nie chodzi wyłącznie o poprawność formalną pisma. Chodzi o realne pieniądze, ponieważ od sposobu sformułowania wezwania może zależeć, od jakiej daty zostaną naliczone odsetki ustawowe za opóźnienie.

Kredytobiorca, który dopiero rozważa pozew przeciwko bankowi, powinien zadbać o rzetelne wyliczenie roszczenia jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu. Wysłanie ogólnej reklamacji może być niewystarczające, jeżeli celem jest uruchomienie biegu odsetek. Z kolei w sprawach już toczących się warto zweryfikować, czy i kiedy bank otrzymał pismo zawierające konkretną kwotę żądania.

Dla Frankowiczów oznacza to jedno: przedprocesowe wezwanie do zapłaty powinno być przygotowane starannie. W sprawach, w których stawką są nie tylko wpłacone raty, lecz także wieloletnie odsetki, dokładne wskazanie kwoty roszczenia może mieć zasadnicze znaczenie dla końcowego wyniku finansowego sprawy.

Nasza kancelaria antywindykacyjna specjalizuje się w prowadzeniu sporów z instytucjami finansowymi, w tym również w sprawach dotyczących kredytów frankowych. Pomagamy kredytobiorcom zarówno na etapie analizy umowy i przygotowania wezwania do zapłaty, jak i w postępowaniach sądowych przeciwko bankom.

Osoby, które zastanawiają się nad dochodzeniem roszczeń związanych z kredytem frankowym albo chcą zweryfikować swoją sytuację po najnowszych orzeczeniach TSUE, mogą skorzystać z naszego wsparcia. Oferowana przez nas pomoc prawna frankowiczom obejmuje analizę indywidualnej sytuacji kredytobiorcy oraz prowadzenie spraw na kolejnych etapach sporu z bankiem. Zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.

Zobacz także
element element
Aktualności
Copyright © Nowoczesne Centrum Antywindykacji
wiwi